10/17/2016

Wpis 10


Zmiana Miejsc
Czy aby na pewno?


    Jaki dzisiaj dzień? Nie mam pojęcia, wszystkie dni zlewają się z sobą. Cały czas miałam przed sobą zdjęcie, które dostałam od mordercy. Boje się.
 Bill: Obydwoje wiemy, że musisz to zrobić.
 Eva: Nie chce.
 Bill: A masz lepszy pomysł?
  Obok mnie pojawił się ryś, on odzwierciedla moje emocje, również czuł strach.
 Eva: Dawno cię nie było.
  Zwierze położyło głowę na moich nogach, lekko je pogłaskałam.
 Bill: Teraz.
  Spojrzałam na niego z wyrzutem, to nie on będzie to przeżywać tylko ja. Wzięłam zdjęcie do ręki i skupiłam na nim całą swoją uwagę.
 Eva: Będę tego żałować...

***

   To już wspomnienie? Nie mam siły się podnieść. Ledwo otwieram oczy i widzę nad czyjąś sylwetkę.
 Eva: Czemu to robisz?
 Obcy: Dziwne, nie powinnaś się obudzić.
 Eva: Kim jesteś?
  Wszystko zlewało mi się przed oczami jakby mozaika.
 Obcy: Spokojnie Eva, tobie nic nie grozi.
 Eva: Znasz mnie?
 Obcy: Bardzo dobrze.
 Eva: Ale....
  W tle słyszałam jakieś krzyki, a oprawca uciekł w ciemność lasu.

***

 Clara: Eva jesteś tam?
  Z hukiem spadłam na podłogę uderzając się o półkę.
 Eva: Chwila!
  Z bólem głowy otworzyłam dziewczynie drzwi. Ta natychmiast mnie przytuliła i zaczęła mnie oglądać z każdej strony.
 Clara: Nic ci nie jest? Słyszałam co się stało, dobrze się czujesz?
 Eva: Spokojnie żyję.
  Przytłaczała mnie trochę jej troska, ale z drugiej strony się cieszyłam.
 Eva: Nic mi nie jest, wszystko gra.
 Clara: Razem z Penelopą bardzo się o ciebie martwiłyśmy.
 Eva: Penelopa? Nic jej nie jest? Żyję?
 Clara: O czym ty mówisz? Oczywiście, że żyję czemu miałaby nie żyć?
  Podskoczyłam z radości i uściskałam Clare ponownie. Mój plan zadziałał, lecz od razu przypomniałam sobie coś innego. Irma, ona zapłaciła życiem.
 Eva: Opowiedz mi co się działo przez ostatnie dni. A dokładnie po spotkaniu na stołówce.
 Clara: Czyli z wczoraj?
 Eva: To było wczoraj?
 Clara: Tak. To było dziwne, byłaś wtedy jakby nie obecna. Chciałam iść wczoraj z Penelopą zrobić zdjęcia do prezentacji. Ona jednak miała inne plany. Gdzieś bliżej wieczora wpadł do nas Adam mówił, że nie może cię nigdzie znaleźć. Zgłosiliśmy to nauczycielom, to trochę podejrzane ale Penelopa wiedziała gdzie możesz być...
 Bill: Penelopa uratowała ci skórę....
 Eva: Co się właściwie teraz dzieje?
 Clara: Cóż...odwołano wszystkie imprezy szkolne, mamy całkowity zakaz wychodzenia z internatu i oczywiście po szkole kreci się pełno policji.
 Eva: Czy już coś wiadomo?
 Clara: Nie mam pojęcia Eva, niestety muszę cię pożegnać moi rodzice będą tu za kilka minut. Nie chcą, abym tutaj była, sama wiesz jaka jest tu teraz sytuacja.
 Eva: Wiem.
 Clara: Tobie też bym to radziła, tu nie jest bezpiecznie...
 Eva: Zaryzykuję.
 Clara: Jak wolisz, jednak uważaj na siebie, dobrze?
 Eva: Postaram się.
  Uściskałam brunetkę i posłałam jej uśmiech. Kiedy tylko zamknęłam za nią drzwi od razu spojrzałam na ścianę. Z całej siły ściągnęłam materiał z tablicy i przyjrzałam się temu uważnie.
 Eva: To się nie trzyma kupy.
  Stwierdziłam poprawiając niektóre rzeczy.
 Eva: Najpierw ginie Emma, co jest w ogóle z niczym nie związane.
 Bill: Następna była Penelopa, jednak zmarła przez przypadek.
 Eva: Cofnęłam się, aby ją uratować i to mi się udało. Jednak prawdziwą ofiarą okazała się być Irma.
 Bill: Nie zapominaj, że David na stołówce ostro się z nią pokłócił.
 Eva: Jednak czy mógłby ją zabić?
  Westchnęłam ciężko. To wszystko ma zbyt wiele niewiadomych. Jednak jedno jest pewne głównym podejrzanym jak na razie jest właśnie on, David Barnes.

***

  Mężczyzna delikatnie przykładał kolejne kable na swoje miejsca. Jego dzieło był już prawię skończone, jeszcze tylko licznik. Z dumą spojrzał na walizkę.
 Obcy: Uwielbiam fajerwerki.





3 komentarze:

  1. Zapraszam Cię serdecznie na moje opowiadanie Beneath My Skin. Zagubiona w sobie, cicha, inna niż wszyscy - taka jest Michelle. Ciągnie za sobą bagaż doświadczeń, choć jest tylko uczennica liceum. Nie ma osoby, która by znała jej duszę, prawdziwą Michelle, którą skrywa głęboko pod skórą.
    Za to Matthew - on pod skórą ma najczarniejszy sekret. On boi sie własnych myśli, boi się samego siebie. Jedyną rzeczą którą w sobie oswoił jest samodestrukcja. Krew jest jego żywiołem, a zniszczenie rajem.
    Czy tych dwoje poskłada siebie nawzajem? Czy uratują samych siebie przed ich wewnętrznymi bestiami?

    http://beneathmyskinstory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj Regulamin masz zakładkę spam ;/

      Usuń
  2. Przepraszam, przepraszam
    Wstawiłaś już tyle rozdziałów,a ja jeszcze ich nie przeczytałam.
    Postaram się je nadrobić w najbliższym czasie i skomentować.
    A jak narazie zapraszam Cię na mojego bloga, bo w końcu pojawił się nowy rozdział
    Pozdrawiam i weny życzę
    alek-sandra
    zycie-nie-jest-sprawiedliwe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała prudence z Panda Graphics.