7/14/2016

Wpis 8


Przebudzenie 
Co poszło nie tak?


 Eva: Jakim cudem wcześniej tego nie zauważyłam!
 Bill: Eva poczekaj.
  Gdy tylko uświadomiłam sobie swoją głupotę, od razu wybiegłam z dyskoteki. Adam będzie zły, że go zostawiłam. Chwila, przecież mam zamiar zmienić bieg historii, nie będzie tego pamiętać.
 Bill: Możesz mi, choć powiedzieć, na co wpadłaś?
 Eva: Za chwilę! Teraz szybko muszę iść do internatu!
 Bill: Eva!
  Niczym burza przeszłam przez swój pokój. Otwierałam wszystkie półki i szafki, a zawartość wyrzucałam na ziemię.
 Eva: Gdzie to jest!
 Bill: Ale czego ty właściwie szukasz?!
 Eva: Mam!
  Ze sterty papierów wyciągnęłam fotografię. W życiu nie czułam się tak szczęśliwa.
 Bill: Chwila czy to są..?
 Eva: Dokładnie! To są zdjęcia, które zrobiła mi Penelopa na stołówce. W ten sam dzień zniknęła. Jest to zdjęcie mojej podobizny, zamazane, ale tam jestem. Sam mówiłeś, że mogę zmieniać dane wydarzenie tylko wtedy gdy jestem na zdjęciu. Dzięki temu mogę ostrzec Penelopę i Clare!
 Bill: Nie wiem co ci dała ta Ana, ale zdziałało cuda.
 Eva: Jak mogłam na to wcześniej nie wpaść?
 Bill: Nie czas na takie pytania, skup się na zdjęciu.
 Eva: Racja.
  Usiadłam na ziemi i spojrzałam na zdjęcie. To musi się udać.

***

  Penelopa: Uśmiech!
   Błysk. Oślepiło mnie na chwileczkę. Udało się, jestem we wspomnieniu.
  Penelopa: Cóż nie jest to twoje najlepsze zdjęcie.
   Spojrzałam na Penelopę, która teraz się do mnie uśmiechała. Natychmiast ją przytuliłam.
  Bill: Eva, masz mało czasu.
  Penelopa: Co za miłe powitanie.
   Puściłam brunetkę i spojrzałam jej w oczy.
  Eva: Penelopa posłuchaj uważnie tego, co ci teraz powiem, bo drugi raz nie będę powtarzać.
   Dziewczyna pokiwała głową.
  Eva: Zapamiętaj jedno, dziś wieczorem ciebie i Clary ma nie być obok sali gimnastycznej.
  Penelopa: Ale...
  Eva: Zaufaj mi, jeśli tam pójdziesz stanie się coś złego.
   Penelopa zmarszczyła naglę brwi i spojrzała na mnie z powagą.
  Penelopa: Jeśli to żart to radzę ci przestać.
  Eva: To nie są żarty Penelopa, za chwilę nie będę pamiętać całej tej rozmowy. Proszę przyrzeknij mi, że tam nie pójdziesz i przypilnujesz też Clary.
   Dziewczyna patrzała na mnie lekko z przestrachem, ale wiedziała, że nie żartuje.
  Penelopa: Obiecuje.
  Eva: Nawet nie wiesz jakie to ważne.
    Przytuliłam jeszcze raz brunetkę ona odwzajemniła uścisk. Za jej plecami jednak widziałam ciekawą sytuację. Irma i David kłócili się przed wejściem do stołówki. Wytrzeszczyłam oczy, kiedy zobaczyłam jak Irma wymierza mu policzek. Dalej już nic nie mogłam zobaczyć, bo widok wokół zaczął się rozmazywać. Zamknęłam oczy i jeszcze raz uściskałam brunetkę.

***

 Wróciłam? Chyba tak, jednak gdzie jestem? Czuje się wyczerpana i to bardzo. Otworzyłam swoje oczy widziałam lekko za mgłą.
  Bill: Eva obudź się!
   Zamrugałam kilka razy i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Gabinet dyrektora, co ja tu robię? Usłyszałam dziwny szelest, spojrzałam na swoją dłoń. Jedna moja dłoń była przykuta do krzesła kajdankami. Co się stało?
  Eva: Co ja tu robię? I czemu czuje się tak fatalnie.
  Bill: Użyłaś daru, gdy wzięłaś tabletkę od Any, może to dlatego?
  Eva: Ale czemu jestem tutaj i to jeszcze przykuta? Coś poszło nie tak.
   Naglę do gabinetu wszedł mężczyzna, nie zwracając na mnie uwagi zasiadł na biurkiem dyrektora. Ze spokojem dokończył papierosa i spojrzał na mnie lodowatym wzrokiem.
  Detektyw: Witaj Eva.
  Eva: Dzień dobry?
  Detektyw: Dla ciebie chyba nie zbyt dobry.
  Eva: Co ja tu robię?
   Detektyw prychnął pod nosem. I przybliżył się do mnie tak, że dzieliło nas tylko kilka centymetrów.
  Detektyw: Ty mi to powiedz.
  Eva: Nie rozumiem.
  Detektyw: Widzę, że muszę ci odświeżyć pamięć.
   Mężczyzna wyjął z teczki zdjęcie i rzucił nim w moją stronę. Wytrzeszczyłam oczy z zaskoczenia, kątem oka spojrzałam na Billa też miał taką minę. Na fotografii było zmasakrowane ciało Irmy.
  Detektyw: Chyba to wystarczy, a teraz mów co robiłaś przy ciele tej dziewczyny.

***

   Mężczyzna z uśmiechem skreślił imię z tablicy. Jego plan nie zawiódł i zabił odpowiednią osobę. Z zainteresowaniem rozglądał się po tablicy, szukając kolejnej ofiary. Jego wzrok zatrzymał się przy jednej z osób.
  Obcy: Teraz twoja kolej.

1. Emma Robinson
2. Irma Snake
3.???




 PS. Mam nadzieję, że rozdział was nie zawiódł. Wiem, że jest dość krótki ale sądzę, że lekko was zdezorientował. Pozdrawiam. 

1 komentarz:

  1. Tak nie wiem jak innych ale mnie tak i to bardzo. Pozdrawiam i życzę weny

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała prudence z Panda Graphics.